|
|
 |
|
 |
Nikt chyba już wątpliwości nie ma, że miniaturyzacja urządzeń komunikacyjnych, idąca w parze z ich coraz większą wydajnością i wielofunkcyjnością, to proces, który zdominuje XXI wiek i urzeczywistni wizje przyszłości wykreowane w umysłach najśmielszych technologicznych fantastów. Dzięki osiągnięciu multimedialno-komunikacyjnej wydajności komputerów i powszechnej bezprzewodowości połączeń między nimi, wszystko, co do tej pory dzieje się w realnym świecie, będzie możliwe w wirtualnej rzeczywistości, opartej na sieci, która stanie się poprzez swoją ogólnodostępność, atrakcyjność i wygodę naturalnym środowiskiem człowieka, oferującym rozrywki i doświadczenia, o których w realnym świecie można tylko pomarzyć. Rozwój biomedycyny i nanotechnologii pozwoli jednocześnie dowolnie operować ludzkim materiałem genetycznym, umożliwiając wyeliminowanie chorób, procesu starzenia i śmierci oraz zachowanie cielesnej powłoki w jak najlepszym stanie przez dowolny czas.
Początki tych zmian będziemy mogli dostrzec już w pierwszej dekadzie XXI wieku, śledząc chociażby rozwój Internetu (i to zarówno jego komercyjno-usługowej, jak i technologiczno-naukowej strony) oraz obserwując proces zanikania tradycyjnego komputera-desktopa: od etapu w pełni funkcjonalnych kieszonkowych telefonów i palmtopów, systemów wearable computing, do nanomaszyn, działających na poziomie struktury atomu.
Już w tym roku będziemy mogli kupić procesor 1 GHz, a - według specjalistów - prawo Moore'a z 1965 r., zgodnie z którym moc procesorów będzie się podwajała mniej więcej co 18 miesięcy, ma obowiązywać jeszcze nawet przez najbliższych 10 lat. Obecna technologia produkcji procesorów ma jednak swoje ograniczenia: technika litograficzna pozwala wprawdzie umieścić na krzemowej płytce ogromną, ale skończoną liczbę tranzystorów. Niebawem powstanie potrzeba prawdziwej miniaturyzacji opartej na nanotechnologii i fizyce kwantowej. Idea polega na użyciu cząsteczek materii jako logicznych elementów systemu i zamiast wykorzystywania obwodów elektrycznych w czasie przeprowadzania obliczeń, komputery będą kierować się pozycją poszczególnych atomów czy wirujących elektronów w interpretacji liczb, tworząc w efekcie niezwykle wydajne mikroskopijne komputery.
Nie będą to pecety, a nanoboty o rozmiarze molekuł, mogące kontrolować i modyfikować struktury atomowe dowolnych przedmiotów czy ludzkich organizmów. Takie mikrokomputery do działania będą potrzebować minimalnej ilości energii, a jednocześnie będą zdolne wykonywać nieograniczoną liczbę symultanicznych operacji, osiągając moc obliczeniową superkomputera Deep Blue, który w 1997 r. pokonał mistrza szachowego Kasparowa. Maszyny takie będzie można swobodnie wykorzystywać w inżynierii genetycznej i produkcji hybrydalnych ludzko-komputerowych organizmów.

|
 |
 |
|
|
|
 |
| Obecnie nie ma recenzji o produktach |
 |
|
|
|
|
 |
Wyszukiwanie |
 |
|
|